Bestiariusz

Na naszym podwórku od pokoleń przewijało się całe mnóstwo zwierząt. Dziadek Alek chodował świnki i króliki. Były gęsi, kaczki, kury i kto wie jakie jeszcze zwierzęta gospodarskie. Niezależnie od nich zawsze były na podwórku (a czasem i w Domu) psy i koty! Ten trend utrzymuje się do dziś. Obecnie w naszym zwierzyńcu mamy 2 psiaki i 2 do 3 kotów. Dlaczego tak? O tym poniżej w krótkim "Bestiariuszu" Ulinii 8. Niezależnie od tego, z którym z pupili macie do czynienia i niezależnie od tego jak bardzo prosi - nie karmcie ich! To są wyrafinowani manipulanci i urodzeni żebracy! Zarówno kotki jak i pieski dostają regularnie sycące porcje wysokiej jakości posiłków. Ale co to za frajda zjeść z miski, prawda? Tak czy inaczej, jeśli faktycznie będziecie mieli na zbyciu resztki jedzenia, których żal wyrzucać - przynieście do nas, a my przekażemy (z pozdrowieniami) właściwemu futrzakowi o właściwej porze.

Pańcio

50kg żywej masy z której najprawdopodobniej 10kg to sam pies a 40kg to futro. Urodzonego w piwnicach poniemieckiego, walącego się spichlerza, na przełomie lutego i marca 2017 roku psiaka dostaliśmy do Sąsiada. Usłuchany, karny i cierpliwy pieszczoch i ulubieniec dzieci strzeże naszego podwórka - głównie przed doręczycielami wszelkich przesyłek. Czasem jednak odstraszy pracownika elektrowni czy wodociągów - w końcu jak dokonają odczytu to wystawią fakturę! Bez pozwolenia nie opuści podwórka, ani nie wykona egzekucji. Swoje niekonwencjonalne imię Pańcio zawdzięcza przybranej mamie - Pańci, która uczyła go jak być dobrym psem!

Klaps

Pies o wielu imionach. Jedni wołają mu Maxio, drudzy Klops a jeszcze inni Dzielnicowy (regulanie robi obchód całej wsi). Piesek mały, ale zadziorny. Najprawdopodobniej skrzywdzony za młodu do dziś sceptycznie podchodzi do podchodzących do niego. Klapsiu jest wolnym elektronem - robi co chce i kiedy chce. Mamy na niego wpływ taki jak na pogodę. (Dla jasności - nie mamy wpływu na pogodę choć wiele osób próbuje przypisywać nam odpowiedzialność za złą aurę). Klapsik, mimo małych gabarytów ma duszę nieustraszonego zawadiaki. Nie lubi kiedy się do niego podchodzi, a już szczególnie, gdy wyciąga się do niego obie ręce. Może wówczas reagować nerwowo. Wieczorami, gdy nikt nie patrzy, przychodzi i każe się głaskać wówczas można (jednorącz) pogłaskać a nawet podrapać za uchem. Najczęściej taka rozpusta przeradza się w jeszcze większą - pies przewraca się na grzbiet i pozwala miziać po brzuchu! Należy jednak pamiętać, że Klaps nie jest sentymentalny - następnego dnia w promieniach słońca zachowa się tak jakby do niczego nie doszło i znów będzie nieufnym, niezależnym draniem.

Szarkotka

Drobniutka, filigranowa, zgrabna, wyrachowana i podstępna bestia! Niech nie zwiedzie was jej obojętne spojrzenie i leniwe mycie się w pobliżu waszego grilla. Chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii. Szarkotka jest szybka jak błyskawica i nieobliczalna. Grillowanej kiełbasy i karkówki potrafi udźwignąć 10 krotność masy swojego ciała. Kiedy nie zakrada się do waszych pokoi, domków ani grillów jest przeuroczym pieszczochem. Czasem ciężko ją zaobserwować gdyż jest mistrzynią kamuflażu.

Klusek

Brat bliźniak Szarkotki. Bardziej ociężały, na pozór mniej ruchliwy i pazerny na wszystko co pachnie spożywczo. Tylko na pozór! Czekajcie aż zobaczycie go w akcji. Uwielbia życie na krawędzi a zwłaszcza na gałęzi - preferuje drzewka owocowe, w szczególności śliwę. Podobnie jak jego siostra - jest pieszczochem i łakomczuchem. Oba kotki straciły mamę w wieku 4 tygodni i stanęliśmy przed trudną misją odchowania takich małych robaczków. Udało się. Mimo, iż prawie 2 lata spędziły opływając w dobrobyt w ciepłych pokojach, ze zdrapaną od sufitu do podłogi tapetą i poobrywanymi zasłonami... A nie, moment - zasłon już nawet nie wieszaliśmy bo było to bezcelowe. W każdym razie udało się bezboleśnie i skutecznie "przeszczepić" kociaki z domu do życia na wolności. Nie wyglądają na skrzywdzone tą zmianą - Liberte Egalite Beyonce!

Nie ma już znami...

Pańcia (Sunia)

Pies legenda. Wychowała niezliczone hordy psiaków - swoich szczeniąt jak i przybranych. Ostatnim z wychowanków jest Pańcio. To właśnie jej zawdzięczamy w dużej mierze tego, że nasz "niedźwiadek" tak dobrze żyje z dziećmi, dorosłymi i z różnymi zwierzętami. Pańcia odeszła od nas w sędziwym wieku - mimo silnych starań nie doczekała wiosny 2018 roku. Na niedługo przed końcem zimy jej stan gwałtownie się pogorszył i nie było juz nadziei. Niemniej - zostanie w naszej pamięci na zawsze. Nieustraszona kłusowniczka, skoczek, pieszczoch, zabawka dla dzieci i łowca os. Ten dom nie byłby taki sam bez niej.

Filemon

Krewniak Szarkotki i Kluska. Dokładne pokrewieństwo jest trudne do ustalenia, jednak na pewno byli rodziną. Również lubił spacery z nami ale jeszcze bardziej lubił szwendanie się na własną rękę. Kot, który zostawiony sam sobie potrafił bez trudu zadbać o siebie miesiącami jednocześnie świetnie odnajdywał się na kanapie. Niesamowitym było obserwować kota, przywykłego do walki o przetrwanie, który wyciągnięty w miękkim fotelu był nie do obudzenia. Filemon, starszy o "pokolenie" od bliźniaków od zawsze był panem swojego losu. "Żyć szybko, umierać młodo". Taką miał dewizę i taki też spotkał go los. Straciliśmy go pod koniec zimy 2019 roku.